Dokarmianie jeleni na szlaku do Morskiego Oka: dlaczego to groźne
Mężczyzna szarpiący jelenia na szlaku do Morskiego Oka poruszył sieć. Sprawdź, dlaczego dokarmianie zwierząt szkodzi i jakie zasady obowiązują w Tatrach.
Dokarmianie dzikich zwierząt na szlaku do Morskiego Oka prowadzi do ich oswojenia, a takie zachowanie jest w Tatrzańskim Parku Narodowym zakazane. Sytuacja z jeleniem, który na nagraniu opublikowanym w sieci reaguje na mężczyznę szarpiącego go za poroże, pokazuje, jak poważne konsekwencje mogą wynikać z pozornie niewinnych gestów wobec zwierzyny.
Co dokładnie wydarzyło się na szlaku do Morskiego Oka?
Na nagraniu widać mężczyznę, który chwyta jelenia za poroże. Według doniesień miał on również uderzyć zwierzę. Jeleń jest oswojony i sam podchodzi po jedzenie, biorąc je z ręki człowieka. Sprawa trafiła do internetu, a później do wiadomości, bo ilustruje zjawisko znane od lat wszystkim, którzy regularnie chodzą po tatrzańskich szlakach.
Dlaczego jelenie przestają bać się ludzi?
Główną przyczyną ma być regularne dokarmianie przez wędrowców. Zwierzę uczy się, że obecność człowieka oznacza jedzenie, a każda próba wabienia, głaskania czy pozowania do zdjęcia z bliska utrwala ten schemat. Z czasem jeleń przestaje traktować ludzi jak zagrożenie, a zaczyna szukać z nimi kontaktu.
Wicedyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, Filip Zięba, wyjaśnił w rozmowie z PAP, że takie zachowanie nie jest efektem jednego przypadkowego spotkania. Jest wynikiem długotrwałego przyzwyczajania zwierzęcia do obecności ludzi. Oznacza to, że za jedną sytuacją stoją miesiące, a nawet lata powtarzanych zachowań turystów.
Jakie zachowania są zakazane w Tatrzańskim Parku Narodowym?
Regulamin parku jednoznacznie określa, czego nie wolno robić wobec zwierząt. Poniższe zestawienie pokazuje zakazane działania w odniesieniu do dzikiej zwierzyny.
| Zachowanie | Status w TPN |
|---|---|
| Karmienie zwierząt | Zakazane |
| Wabienie zwierzyny | Zakazane |
| Głaskanie zwierzyny | Zakazane |
| Zbliżanie się do zwierząt w celu zrobienia zdjęcia | Zakazane |
Zakazy te nie są formalnością. Każde z tych działań uczy zwierzę, że człowiek jest źródłem pożywienia lub bezpiecznym partnerem, co w dłuższej perspektywie zagraża zarówno zwierzętom, jak i samym turystom.
Jak park reaguje, gdy zwierzę zostało już oswojone?
Służby Tatrzańskiego Parku Narodowego interweniowały wobec jelenia, używając specjalnego preparatu odstraszającego. Park nie podaje jednoznacznej oceny skuteczności tej metody, a jej efekt trudno przewidzieć, bo zwierzę, które przez długi czas przebywało w pobliżu ludzi, może szybko wrócić do dawnych nawyków. Dlatego samo odstraszanie nie rozwiązuje problemu u źródła. Potrzebna jest zmiana zachowań turystów.
Czy strażnicy są obecni na każdym szlaku?
Nie, strażnicy nie są obecni na każdym szlaku, a to oznacza, że wielu naruszeń nie da się zatrzymać bezpośrednio na miejscu. Tatrzański Park Narodowy apeluje więc do wszystkich odwiedzających, by zwracali uwagę osobom, które łamią regulamin. Uprzejma uwaga od innego turysty bywa skuteczniejsza, niż mogłoby się wydawać, zwłaszcza na zatłoczonym szlaku prowadzącym do jednego z najpopularniejszych miejsc w Tatrach.
Co to oznacza dla Ciebie podczas wędrówki po Tatrach?
Dla planujących wycieczkę w Tatry ta historia to czytelny sygnał, że sama obecność zwierząt nie jest atrakcją, którą można „zaprosić” bliżej, dokarmiając je. Warto przyjąć prostą zasadę: jedzenie zostaje w plecaku, dystans do zwierząt zachowuje się także wtedy, gdy wyglądają na spokojne, a zdjęcia robi się z odległości, nie z bliska. Jeśli zobaczysz kogoś, kto karmi zwierzynę lub ją dotyka, zwróć uwagę spokojnie i konsekwentnie, a w razie potrzeby zgłoś to służbom parku. Pamiętaj też, że oswojone zwierzę nie jest bezpieczne ani dla siebie, ani dla przechodzących obok ludzi, a raz utrwalony nawyk trudno cofnąć.
Na podstawie: Kraków Radio ESKA. Tekst opracowany redakcyjnie.