Bezpieczeństwo

Pies na Krywaniu zimą: dlaczego wejście bez sprzętu i z zakazem TANAP to zły pomysł

Turysta wszedł zimą na Krywań z psem, bez raczków i rękawic. Sprawdź, jakie zasady obowiązują w słowackich Tatrach i jakie grożą kary.

Autor: Krzysztof Bukowski, 1 listopada 2026
A wirehaired dog stands on a snowy mountain trail, capturing the spirit of adventure.
Fot. Andreas Schnabl / Pexels · Pexels License

Wejście na Krywań zimą z psem jest w słowackich Tatrach jednocześnie niebezpieczne i niezgodne z przepisami parku narodowego, co pokazuje nagranie z jednego z ostatnich wyjść w wysokie partie gór.

Kiedy szlak na Krywań jest zamknięty?

Szlak na Krywań jest zamknięty zimą, a dokładnie od 1 listopada do 31 maja, natomiast trasy powyżej schronisk są dostępne do 31 października. Ten termin warto zapamiętać przed planowaniem wyjścia, bo w sezonie zimowym sama data nie zawsze oznacza, że warunki są bezpieczne.

OkresStatus tras powyżej schronisk
do 31 październikaotwarte
1 listopada – 31 majazamknięte

Czy można wchodzić na Krywań z psem?

Nie, bo zakaz Tatrzańskiego Parku Narodowego (TANAP) obejmuje wprowadzanie psów na część szlaków, a Krywań znajduje się na liście tras objętych tym ograniczeniem. Turysta, który łamie ten zakaz, może zostać ukarany mandatem do 200 euro, co według orientacyjnego kursu około 4,25 zł za euro daje około 850 zł.

Dlaczego zimowe warunki na Krywaniu są tak groźne?

Świeży śnieg zimą często przykrywa lód, którego nie widać z daleka, a bez raczków i rękawic trudno utrzymać równowagę na stromym podejściu. Ryzyko poślizgnięcia się rośnie szczególnie wtedy, gdy trzeba jednocześnie trzymać zwierzę, bo jedna ręka jest zajęta i nie można się asekurować.

W opisywanym przypadku mężczyzna z psem na rękach chwiał się na stromym odcinku, a dopiero po chwili odzyskał równowagę. To dobry przykład, jak blisko może być do wypadku, nawet na trasie, którą wielu turystów uważa za dość przewidywalną.

Jak pies reaguje na wysokość i trudny teren?

Pies w górach odczuwa stres podobnie jak człowiek, a w tym przypadku zwierzę bało się wysokości, zimowych warunków i stromego podejścia. Behawiorysta Piotr Wojtków zwraca uwagę, że takie przeżycia mogą prowadzić do utrwalenia lęku, czyli trwałej zmiany zachowania psa, która utrudnia późniejsze wycieczki.

Podobne odczucia wywołuje nagranie przerażonych zwierząt na szlaku na Rysy, które Wojtków również skomentował. Wskazuje ono, że problem nie dotyczy jednego wyjścia, lecz powtarza się w różnych miejscach Tatr.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli planujesz wyjście w Tatry z czworonogiem, sprawdź najpierw, czy dana trasa jest dozwolona dla psów, i upewnij się, że status szlaku jest aktualny, zwłaszcza zimą. Zabierz raczki, odpowiednie obuwie i sprzęt asekuracyjny, a psa nie wnoś tam, gdzie przepisy tego zabraniają. Pamiętaj też, że mandat to niejedyna konsekwencja: nieprzygotowana wyprawa może zakończyć się wypadkiem dla człowieka i traumą dla zwierzęcia.

Na podstawie: naTemat.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.