Bezpieczeństwo

Zaginiony polski turysta w Tatrach: nocna akcja ratunkowa i odnalezienie

Nocna akcja ratunkowa w Tatrach zakończyła się odnalezieniem 44-letniego polskiego turysty.

Autor: Krzysztof Bukowski, 2 listopada 2026
A lone hiker signals with red light atop a mountain at dusk, surrounded by snowy peaks.
Fot. Marek Piwnicki / Pexels · Pexels License

Nocna akcja ratunkowa w Tatrach objęła poszukiwania 44-letniego polskiego turysty, który wyruszył na szczyt Świnicy i nie wrócił do schroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowej. Mężczyznę odnaleziono na dnie Doliny Cichej w dobrym stanie, bez obrażeń.

Jak przebiegały poszukiwania zaginionego turysty?

Poszukiwania prowadzono w nocy w rejonie Doliny Cichej, gdzie ratownicy zawęzili obszar przeszukiwania na podstawie dostępnych danych. Akcję prowadziło trzech słowackich ratowników, którzy współpracowali przy trudnym terenie i ograniczonej widoczności.

Jakiego sprzętu użyto podczas nocnej akcji?

Ratownicy sięgnęli po dron wyposażony w kamerę termowizyjną, który pozwala wykryć źródła ciepła także po zmroku. Równolegle wykorzystano namierzanie telefonu komórkowego turysty, co dało przybliżoną lokalizację i przyspieszyło dotarcie do miejsca, w którym przebywał mężczyzna.

Element akcjiSzczegół
Zaginionypolski turysta, 44 lata
Cel wyprawyszczyt Świnicy
Miejsce poszukiwańrejon Doliny Cichej
Liczba ratownikówtrzech (słowackich)
Sprzętdron z termowizją, namierzanie telefonu
Stan po odnalezieniubrak obrażeń
Transportdo Podbańskiej

Dlaczego brak powrotu do schroniska uruchomił alarm?

Brak powrotu do schroniska jest sygnałem, który w górach powinien szybko zostać zauważony przez obsługę i bliskich. Tym razem to właśnie niepojawienie się turysty w umówionym czasie doprowadziło do zgłoszenia zaginięcia i uruchomienia akcji.

Co dalej po odnalezieniu? Czy turysta mógł kontynuować wędrówkę?

Po odnalezieniu mężczyzna został przetransportowany do Podbańskiej, a następnie kontynuował dalszą wędrówkę samodzielnie. Ten fakt pokazuje, że cała sytuacja zakończyła się szczęśliwie, ale nie oznacza, że takie wyjście bez wcześniejszego kontaktu z bliskimi było bezpieczne.

Co to oznacza dla Ciebie jako turysty górskiego?

Historia z Doliny Cichej pokazuje, jak wiele zależy od prostych przygotowań. Przed wyjściem na szlak warto zostawić dokładny plan trasy i przewidywany czas powrotu w schronisku lub u osoby bliskiej, a telefon naładować i mieć przy sobie latarkę, nawet jeśli planujesz wrócić przed zmrokiem. Jeśli nie wracasz o umówionej porze, zgłoś to od razu, bo każda godzina ma znaczenie dla skuteczności poszukiwań. W sytuacji zagrożenia w Europie dzwoń pod numer alarmowy 112, który działa zarówno w Polsce, jak i na Słowacji. Zasada jest prosta: lepiej zawczasu powiedzieć, dokąd idziesz, niż liczyć na to, że ktoś sam się zorientuje.

Na podstawie: https://radioalex.com.pl/. Tekst opracowany redakcyjnie.