Bezpieczeństwo

Biwakowanie w Bieszczadach: mandat 500 zł za obóz poza szlakiem

Dwaj turyści z Polski zostali ukarani mandatami za nocleg w niedozwolonym miejscu w Bieszczadzkim Parku Narodowym. Poznaj zasady biwakowania i jak uniknąć kar.

Autor: Zbigniew Hartman, 28 sierpnia 2026
Discover solitude with a hidden campsite in Grand Teton's rugged wilderness.
Fot. Alex Moliski / Pexels · Pexels License

Biwakowanie w niedozwolonym miejscu w Bieszczadzkim Parku Narodowym może kosztować turystę 500 zł. Do takiej sytuacji doszło 25 sierpnia wieczorem, gdy dwaj mężczyźni — jeden z województwa mazowieckiego i drugi z zachodniopomorskiego — postawili namiot w rejonie granicznym parku, naruszając obowiązujące tam przepisy.

Jak wykryto nielegalny obóz?

Straż Graniczna dysponuje zaawansowanym sprzętem do monitorowania terenu przygranicznych obszarów. W tym przypadku to właśnie kamery termowizyjne zainstalowane przez placówkę w Ustrzykach Górnych umożliwiły szybkie zlokalizowanie obozowiska. Technologia ta pozwala na wykrywanie źródeł ciepła — zarówno ognisk, jak i ciepła ludzkiego ciała — nawet w nocy i w trudnych warunkach terenowych.

Po zauważeniu podejrzanej aktywności funkcjonariusze interweniowali na miejscu. Biwakowicze, zamiast poddać się kontroli, zdecydowali się na ucieczkę do lasu. Pozostawili za sobą namiot i ognisko. Podczas poszukiwań okazało się, że ukryli się między koszami na śmieci, gdzie ostatecznie zostali ujawnieni i zatrzymani.

Jakie konsekwencje czekały turystów?

Każdy z mężczyzn otrzymał mandat w wysokości 500 zł za biwakowanie poza wyznaczonymi miejscami. To nie była jednak koniec sprawy — biwakowicze zostali zobowiązani do posprzątania terenu obozowiska, co wykonali. Decyzja o nałożeniu grzywny należała do Straży Granicznej, która ma prawo do egzekwowania porządku na terenie chronionym i przygrani­cznym.

Dlaczego biwakowanie poza szlakami jest zakazane?

Bieszczadzki Park Narodowy, jak każdy park o takim statusie, podlega ścisłej ochronie. Nielegalny obóz stanowi zagrożenie dla naturalnego środowiska — ogniska mogą prowadzić do pożarów, a biwak niszczy roślinność i zaburza ekosystem. Ponadto tereny przygraniczne mają dodatkowe ograniczenia ze względów bezpieczeństwa i kontroli granicznej.

AspektSzczegóły
Data zdarzenia25 sierpnia, wieczorem
MiejsceBieszczadzki Park Narodowy, rejon granicy
Liczba ukaranych osób2
Wysokość mandatu500 zł na osobę
Sposób ujawnieniaKamery termowizyjne Straży Granicznej
Jednostka interweniującaPlacówka SG w Ustrzykach Górnych
Sposób ucieczkiDo lasu, z pozostawionym namiotem i ogniskiem

Co to oznacza dla turystów?

Dla osób planujących wyprawę w Bieszczady wniosek jest jasny: biwakowanie musi odbywać się wyłącznie w miejscach do tego wyznaczonych. Parki narodowe dysponują siecią schronisk i pól namiotowych, które zapewniają bezpieczeństwo zarówno turystom, jak i przyrodzie. Straż Graniczna aktywnie monitoruje tereny przygraniczne, a nowoczesny sprzęt czyni unikniecie wykrycia praktycznie niemożliwym.

Mandat 500 zł to kwota znaczna, ale stanowi jedynie część potencjalnych konsekwencji. Turysta może być zmuszony do posprzątania terenu, a w skrajnych przypadkach — do zapłacenia dodatkowych kar za zniszczenie przyrody. Warto pamiętać, że przepisy obowiązują wszystkich bez wyjątku, niezależnie od pochodzenia czy doświadczenia górskiego.

Ci, którzy planują nocleg w Bieszczadach, powinni wcześniej zarezerwować miejsce w schronisku lub na oficjalnym polu namiotowym. To nie tylko bezpieczniejsze rozwiązanie, ale także legalne i wspierające infrastrukturę turystyczną regionu.

Na podstawie: eSanok.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.