Porady Turystyczne

65-latek pokonuje 500 km dla chorego wnuka. Niezwykła misja w Bieszczadach

Jan Baranik, senior z doświadczeniem w turystyce górskiej, wyruszył na 500-kilometrową wyprawę przez Bieszczady, aby zebrać środki na leczenie swojego wnuka.

Autor: Zbigniew Hartman, 31 lipca 2026
Breathtaking view of a misty mountain ridge in Bieszczady at sunrise, perfect for hiking enthusiasts.
Fot. Marek Piwnicki / Pexels · Pexels License

65-letni Jan Baranik, doświadczony turysta górski, wyruszył 28 lipca z Wołosatego w Bieszczadach na niezwykłą 500-kilometrową wyprawę, którą ma zakończyć 16 sierpnia w Ustroniu — i nie robi tego dla siebie, lecz dla swojego wnuka Olinka.

Dlaczego senior ruszył w góry?

Wyprawa nie jest dla Baranika zwykłą przygodą turystyczną. Za tą decyzją stoi potrzeba zebrania funduszy na leczenie jego wnuka, który przeszedł przez dramatyczną walkę o życie. Olanek przyszedł na świat w 27. tygodniu ciąży jako skrajny wcześniak i od razu musiał poddać się siedmiu operacjom dotyczącym wrodzonej wady nerek. Po narodzinach chłopiec doświadczył wylewów do mózgu III stopnia, ciężkiego niedotlenienia i niewydolności wielonarządowej. Mimo pesymistycznych rokowań medycznych przeżył, jednak teraz, w wieku 10 lat, zmaga się z czterokończynowym porażeniem mózgowym, autyzmem, ADHD i wspomnianą wadą nerek.

Codzienność dziecka to nieustanny proces terapeutyczny — rehabilitacja funkcjonalna, terapia sensoryczna, neurologopedyczna i wzrokowa. Sytuacja uległa jednak pogorszeniu. Chłopcu grozi operacja bioder o szacunkowym koszcie setek tysięcy złotych, a dodatkowo nastąpiło gwałtowne pogorszenie jego stanu psychicznego i nasilenie objawów autyzmu, co wymaga pilnego wdrożenia intensywnej opieki psychologicznej i wsparcia pedagoga specjalnego.

Jakie są parametry tej wyprawy?

Marszruta, którą pokonuje Baranik, to nie zwykły spacer po górach. Trasa obejmuje 500 kilometrów dystansu i wymaga pokonania przewyższenia o łącznej różnicy wzniesień sięgającej blisko 21 000 metrów. Dla porównania — to odpowiada kilkukrotnemu wejściu na Mount Everest (wysokość 8848 m). W najbardziej wymagających momentach wyprawy dobowy przyrost wysokości wyniesie ponad 1600 metrów.

ParametrWartość
Dystans całkowity500 km
Łączne przewyższenie~21 000 m
Czas trwania20 dni (28 lipca – 16 sierpnia)
Wiek uczestnika65 lat
Maksymalny dzienny przyrost wysokości>1600 m

Warto podkreślić, że Jan Baranik nie jest zawodowym sportowcem, choć ma na swoim koncie imponujące osiągnięcia: udane przejście Głównego Szlaku Beskidzkiego, rowerowy rajd dookoła Polski oraz pokonanie trawersu Mont Blanc. Te doświadczenia przygotowały go do wyzwania, przed którym teraz stoi.

Jaki jest dokładny przebieg szlaku?

Wyprawa została szczegółowo zaplanowana. Tras rozpoczęła się we wtorek, 28 lipca, w Wołosatem i prowadzi przez:

  • Smerek, Balnicę, Schronisko w Łupkowie
  • Pola namiotowe Jasiel, Chatkę studencką Zawadka Rymanowska
  • Kąty, Bacówkę PTTK w Bartnem
  • Uście Gorlickie, Przełęcz Huta, Piwniczną-Zdrój
  • Schronisko PTTK Orlica w Szczawnicy
  • Niedzicę Zamek, Ludźmierz
  • Bazę namiotową Madejowe Łoże
  • Zawoję, Korbielów nad Potokiem, Węgierską Górkę, Trzy Kopce Wiślańskie
  • Finalna meta: Ustroń (16 sierpnia)

Informacje o przebiegu marszu są udostępniane na bieżąco na profilu Instagram pod nazwą „dziadek_olinka”, co umożliwia chętnym osobom dołączenie do seniora na wybranych odcinkach szlaku.

Jak społeczeństwo reaguje na tę akcję?

Historia 65-latka wywołała szeroki odzew społeczny. Akcję charytatywną wspierają osoby znane ze świata sztuki i mediów, wśród nich Wojciech Malajkat, Piotr Kędzierski, Zbigniew Zamachowski, Jose Torres, Magdalena Jethon, Vienio i Dorota Stalińska. Swoje wsparcie wyrazili również aktorzy Michał Żurawski i Jan Wieczorkowski, który określił seniora mianem „Super Dziadka” i apelował do odbiorców o włączenie się w pomoc.

Środki finansowe są gromadzone w ramach otwartej zbiórki prowadzonej na portalu pomagam.pl pod adresem dedykowanym dla Olinka.

Co to oznacza dla turystyki górskiej w Polsce?

Historia Jana Baranika pokazuje, że turystyka górska nie ma wieku. Senior, który ma za sobą wiele wymagających wyzwań turystycznych, podejmuje się przedsięwzięcia, które wymagałoby od niego pełnej mobilizacji fizycznej i mentalnej. W Polsce turystyka wytrzymałościowa — szczególnie długodystansowe marsze po szlakach górskich — przyciąga osoby w różnym wieku, a przykład Baranika dowodzi, że doświadczenie i determinacja mogą być ważniejsze niż wiek.

Bieszczady, jako jedno z mniej zatłoczonych pasm górskich Polski, okazują się idealnym terenem dla takich wyzwań. Szlaki w tym rejonie są dobrze oznakowane, a schroniska PTTK zapewniają możliwość bezpiecznego schronienia. Historia seniora inspiruje również innych turystów do podejmowania własnych wyzwań i pokazuje, że góry mogą być miejscem realizacji celów pozasportowych — w tym przypadku pomocy bliskim.

Na podstawie: wBieszczady. Tekst opracowany redakcyjnie.